szablon zajefaken
przy współpracy z all-is-shit
oglądać w 1152 x 864
.
http://www.garaz.most.org.pl/podsiad.htm
skomentuj (0)
.
Podeszłam blisko.
Osmaliłam sobie rzęsy.
Tylko patrzyłam.
Nie zdążyłam przymknąć powiek.
Rozsunęli rzęsy, osmalone.
Wdarli się przez oczy.
Zapruszyli ogień.
wpuścili gaz łzawiący.
Kaptur przykrywał moją głowę.
i zasłaniał prawie całą twarz.
Ale to nic nie dało.
na na na na na na.
Stara już tu siedzę.
Przez chwilę jestem sama.
I mogę spokojnie słuchać.
Robię to,
ciepły prądmnie uspokoaja.
za chwilę przyniosą mi wodę
Słodki, jednostajny dźwięk wtłacza mnie w fotel. słodko. Słodko. SŁODKO.
skomentuj (0)
.
Szarlatanów nikt nie kocha.
Zawsze sami.
Dla nich gwiazdy świecą w górze
i na dole.
W tajnych szynkach piją dziwne
alkohole.
I wieczory przerażają
bluźnierstwami.
Wymyślili swe tablice
szmaragdowe.
Krwią dziewicy wypisali
charaktery.
Strachy w liczbach: 18,
3 i 4.
Przeklinamy Jezu-Chrysta
i Jehowę.
Szarlatani piszą księgi
o papieżach.
Zawsze w nocy mówią źle o
Watykanie.
Zawsze w nocy słychać szklane,
szklane łkanie:
płaczą gwiazdy zaplątane
w szkła na wieżach.
Kiedy miesiąc umęczony
wschodzi na nów,
alkohole z przerażenia
drżą słodyczą.
Nie pomogą alkohole:
W nocy krzyczą
łzy fałszywe szmaragdowych
szarlatanów.
Bardzo cicho i boleśnie
jest nad ranem.
Dzwonią dzwony, świt pochyla
się w pokorze.
Odpuść grzechy szarlatanom,
Panie Boże,
wszak Ty jesteś takim samym
szarlatanem.
skomentuj (3)
.
czerpię soki nieprzeciętności.
czerpię ze źródła ochrzczonego mianem prozaiczności.
czerpię radość.
dziękuję. przepraszam.
żyję, że czuję ?(!) .
nie bądź furiat.
skomentuj (0)
***
Do poezji się modlę,
bo tylko wtedy się nie przejęzyczam
i nie zawieszam głosu na wątpliowościach.
Do kościoła z metafor wchodzę
w długich brązowych kozaczkach,
z bólem żołądka
i pianą uczuć na wargach.
Obdarowana ciszą spolegliwą wracam
do klatki z ludźmi.
Dziś znów błagam o wysłuchanie
i zamawiam sobie miejsce
w kolejce poetów.
skomentuj (1)
Bjork - Joga
All these accidents,
That happen,
Follow the dot,
Coincidence,
Makes sense,
Only with you,
You don't have to speak,
I feel.
Emotional landscapes,
They puzzle me,
Then the riddle gets solved,
And you push me up to this
State of emergency,
How beautiful to be,
State of emergency,
Is where I want to be.
All that no-one sees,
You see,
Whats inside of me,
Every nerve that hurts,
You heal,
Deep inside of me, oo-oohh,
You don't have to speak,
I feel.
Emotional landscapes,
They puzzle me - confuse,
Then the riddle gets solved,
And you push me up to this
State of emergency,
How beautiful to be,
State of emergency,
Is where I want to be.
State of emergency,
How beautiful to be,
Emotional landscapes,
They puzzle me,
Then the riddle gets solved,
And you push me up to this
State of emergency,
How beautiful to be,
State of emergency,
Is where I want to be.
State of emergency,
How beautiful to be,
State of emergency,
State of, state of,
How beautiful,
Emergency,
Is where I want to be.
State of emergency,
How beautiful to be,
State of emergency,
Is where I want to be.
State of emergency,
How beautiful to be.
skomentuj (1)
..
Moja dusza
zmarwychwstaje
tiptopami.
skomentuj (1)
.
Po przeczytaniu "Życia po życiu" niejakiego Pana Moody'ego [a razcej Moody'ego, Pana mych mysli od niedawna]natknęłam się przypadkiem na temn tekst:
"Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.
Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią.
Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę.
Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości!
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie.
Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).
Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.
Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.
Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.
Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.
Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.
Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.
Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni..."
nastrój refleksyjny w wyniku symulacji stymulacji konurbacji grawitacji inicjacji ejakulacji penetracji miliscji koalicji.
ZŁY DZIEŃ
Kocham Cię, Mamo.
skomentuj (1)
***
nie żeby się coś stało
tylko stało się tamto
nie żeby nie kochać
tylko być obecnym
nie żeby nie szukać drogi
tylko znowu nie zabłądzić
nie żeby tęsknić
tylko wiedzieć kto jest obok
nie żeby się nie bać
tylko wiedzieć czego
nie żeby się nie rozstawać
tylko wiedzieć po co
nie żeby się nie żegnać
tylko wiedzieć jak
nie żeby nie umrzeć
tylko nie za życia.
skomentuj (2)
Świt
Miliard piosenek o miłości
Nudzi, dosładza, ziewa
A ja wyśpiewać chcę najprościej
Tych kilka lirycznych zniewag
Każdy z nas miewał poranne mdłości
Nie mamy po co się łudzić
Nieważne z kim się kładziesz w pościel
Ważne jest z kim się budzisz
Kiedy kochanków oczy uśpione
Otworzy tani budzik
Czy się rozejdą w swoje strony,
Czy razem będą się nudzić,
Czy,
Kiedy ruszą za czasem w pościg,
Zechcą do siebie wrócić?
Na całej ziemi
Noc nas łączy
A świt
A świt
Oddala
Ufajmy tylko rannej miłości
Miłości dorosłych ludzi
skomentuj (2)
ret.
czy tylko dlatego,
że na obiad
rdzawym widelcem jadam
kukurydze z puszki
mowisz do mnie szeptem?
zakradnij się i pozbaw mnie twarzy
powoli zedrzyj skórę uwolnij mnie od rysów tych przeklętych
a z gliny ulep mi
kobiety prostej twarz
skomentuj (3)
Rafał Wojaczek
Prośba
Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno nie mieć mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz
skomentuj (0)
Dla Pań
Dziękuję Ci Japońska księżniczko żółtej ciszy
i Tobie Grająca na skrrzypcach wiatrem, kochająca spacery z Grzesiem T.
i Tobie wirtuozko Bapsi też...
skomentuj (1)
panna nihilistyczna - 2 zł., PAN PRZESADZALSKI - bezsenny. Za wszytko inne zapłacisz Master Card.
jestem wyobcowana.
rzeczywistość = relatywizm.
ja, dwie pożółkłe książki, 2 zeszyty zapożyczone od Poziomki, Borówki, Jagody czy jakkolwiek.
nieważne.
ja i literatura.
ja - zachwycona
trzymam w dłoni własne - "ja".
"nie puszczę" -
- nie oddam.
- nie [od]leć.
skomentuj (1)
martyrologia pociechy - Marcin Mokry
wszystko będzie dobrze
będzie świecić słońce
będzie niebieskie niebo
tylko głowa do góry
tylko ręce do góry
i proszę pod ścianę
skomentuj (2)
salve
wyslalam totolotka.
podatek placony
od zludzen.
skomentuj (1)
De mortuis aut bene aut nihil.
O stale obecnych
[za wczasu - przypis scisle moj]
Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie śpieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują o miłości
ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustką pełną erudycji
nie łączą świętość z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilę
przechodząc obok z niepostrzeżonym ciałem
ocalili znacznie więcej niż duszę
Jan Twardowski
a ja?
Codziennie w parku spotykam Mozarta, siedzi na ławce, obserwuje niebo...
PeeS [po czasie][20:40 - 20:48]
Po wizytach cmentarnych stwierdzam:
po wizycie za dnia i po wizycie nocnej:
PRIMO 01.11 dniem, w ktorym mamy pamietac "bardziej" [czysty schematyzm ktorego nota bene nie znosze]
SECUNDO akcja Znicz [2 tys pijanych kierowcow]
Dzien, ktory jest traktowany przez tzw ludzi jako bal przebierancow.Pani na lewo myslami swemi wola "mam nowy plaszcz" a ta na prawo "A ja nowe buty".
Ta po srodku ma futro z norek [14 stopni Celcjusza, never mind]
Dzien keidy wsyzscy pamietaja, pala znicze. Ja nie chgce pamietac dzis, dlaczgeo nie jutro, wczoraj, pojutrze? dlaczego nie zawsze?....
Bede zawsze, co dzien, ale dzis nie.
Niech sie tak stanie. Vale [koniec PeeS'u]
skomentuj (2)
Wśród Innych
A gdyby się wcielić w postać Kobiety obsługującej supermarketową kasę, gorączkowo myślącej o tym, czy na pewno doliczyła 1.27 zł za jogurt naturalny poprzedniemu klientowi, Tą, do której nie ustawiają sie kilometrowe kolejki.
A gdyby być tym Panem, który jadąc na rowerze nie rozgląda się analizując strony: prawą czy też lewą, jak z klapkami na oczach podąrza szukając własnego 'ego'.
Być jak ta Siedmiolatka duchem nieobecna, która myśli marzeniami o niekonwencjonalnej treści odrywając kolejną głowe lalce, tym razem Tej ulubionej.
Gdyby być myślą tego Młodzieńca przechadzającego się ulicą tam i spowrotem, gdy w koło nikogo nie ma prócz głuchej ciszy, myślą jak latawiec wolną.
Gdyby znaleść się tam, gdzie jeszcze nikt nie był, by było jak w mateczniku.
Jest jesienna, wieczorowa pora, to wszystkich tłumaczy,: Ciebie, mnie i tych INNYCH też.
Salvador Dali - Miasto szuflad
skomentuj (2)
Björk
"Pagan Poetry"
Pedalling through
The dark currents
I find
An accurate copy
A blueprint
Of the pleasure
In me
Swirling black lilies totally ripe
A secret code carved
Swirling black lilies totally ripe
A secret code carved
He offers
A handshake
Crooked
Five fingers
They form a pattern
Yet to be matched
On the surface simplicity
But the darkest pit in me
It's pagan poetry
Pagan poetry
Morsecoding signals (signals)
They pulsate (wake me up) and wake me up
(pulsate) from my hibernating
On the surface simplicity
Swirling black lilies totally ripe
But the darkest pit in me
It's pagan poetry
Swirling black lilies totally ripe
Pagan poetry
Swirling black lilies totally ripe
I love him, I love him
I love him, I love him
I love him, I love him
I love him, I love him
She loves him, she loves him
This time
She loves him, she loves him
I'm gonna keep it to myself
She loves him, she loves him
She loves him, she loves him
This time
I'm gonna keep me all to myself
She loves him, she loves him
And he makes me want to hurt myself again
She loves him, she loves him
She loves him, she loves him
And he makes my want to hand myself over
magia?
skomentuj (4)
Lech Majwski - Szczury Manhattanu
Utrzymana w mistycyzmie i aurze tajemniczości historia samotnego do szpiku kości recepcjonisty hotelu Waldorf Astoria, którego stany emocjonelne materializują się w agresję zwierząt: ból po rozstaniu z ukochaną Galią potęguje atak szczurów na
Manhattan. Jedyna nadziej pokładana jest w Chiamie- korneciście...
Książka jest niesamowita, gdyż jest napisana w czasie teraźniejszym w 2 osobie z perspektywy głównego bohatera.
POLECAM
"[...]Podchodzisz do kontuaru obitego zmatowiałą blachą i każesz sobie nalać podwójną whisky, "byle szybko". Barman patrzy na ciebie jak na intruza, odwraca się i bez słowa napełnia szklankę. Wybierasz pusty stolik w najdalszej części sali. Siadasz. W głowie wirują ci myśli i obrazy, które w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin zdołały cię osaczyć i zamknąć w tajemniczej i niezgłębionej sferze, w której czujesz się zagubiony: Galia zapatrzona w obłoki żeglujące po niebie, Neil szykujący się do ostatecznej rozprwy z elektroniczną flotyllą kosmicnych najeźdźców, Frau Helga klęcząca na posadzce kuchni, muzyka Chaima, hotel, szczury i sny o szczurach, i ty nie potrafiący dopatrzyć się w tym ukrytej logiki [...]"
skomentuj (6)
Pidżama Porno - Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości...
Często twe oczy miast wiosennieć zielenią
Są takie zimne i dziwne
W chorych rozmowach
oczy patrzą gdzie indziej
Patrzą tylko gdzie by się schować
Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
Nie pachną miętową maścią
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Tych ranków jak febra
- u okien twych jak żebrak -
Siedziałem na drzewie nie raz
I gwiazd spadających
- pijanych gwiazd na stos -
Nocą gdy będę umierał
Szeptem na ucho powiem że
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Wyrzekam bo...
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Jak ty
Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most
Zanim dzień stąd odleci na chmurze
Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot
Zanim kurz pozamiata podwórze
Szeptem na ucho powiem że...

skomentuj (15)